Tuż po meczu z Podbeskidziem z lubińskiego obozu dało się słyszeć, że w meczach z Dolcanem i Jastrzębiem podopiecznych Dariusza Fornalaka interesuje tylko komplet punktów. Połowę planu lubinianie już wykonali wygrywając w Nowym Dworze Mazowieckim z Dolcanem 4-3.
Tak padały bramki:0-1 W 4 minucie na solową akcję zdecydował się Ilijan Micanski. Po tym jak Bułgar ograł defensorów gospodarzy dośrodkował piłkę w pole karne, gdzie pozostawiony bez opieki Michał Goliński otworzył wynik meczu.
0-2 Niespełna 120 sekund później lubinianie cieszyli się z kolejnego gola. Po dośrodkowaniu z rzutu wolego Patryka Klofika najwyżej w polu karnym Dolcanu wyskoczył Grzegorz Bartczak i strzałem głową podwyższył prowadzenie Zagłębia.
0-3 W 22 minucie rozgrywający świetne spotkanie Michał Goliński precyzyjnym podaniem obsłużył Micanskiego, który zwodem minął bramkarza Gospodarzy i strzałem do pustej bramki umieścił piłkę w siatce.
1-3 W 34 minucie Michał Goliński fauluje – zdaniem sędziego – Krokucia we własnym polu karnym. Arbiter wskazuje na „jedenastkę”, której pewnym egzekutorem okazał się Krzysztof Krzywicki.
2-3 W 51 minucie fatalny błąd Michała Stasiaka wykorzystał wprowadzony w drugiej połowie Maciej Tataj, który strzałem w „długi” róg pokonał Aleksandra Ptaka.
3-3 Mariusz Solecki w 57 minucie zdecydował się na uderzenie z blisko 25 metrów. Ku rozpaczy lubińskich piłkarzy piłka zatrzepotała w siatce tuż obok zupełnie zaskoczonego Aleksandra Ptaka.
3-4 Po szybkim kontrataku piłka trafiła na lewe skrzydło do Micanskiego, który bardzo mocno uderzył na bramkę gospodarzy. Po jego uderzeniu piłka obiła się najpierw od jednego, później od drugiego słupka i wpadła do siatki.
Bohater meczu:Michał Goliński – po meczu z Podbeskidziem dało się słyszeć w Lubinie głosy, że kolejny tak dobry mecz pomocnikowi Zagłębia trafi się nie szybciej jak w przyszłym sezonie. Tym czasem trzy dni po meczu z liderem Goliński po raz kolejny prowadzi swój zespół do zwycięstwa mają udział w każdym z goli, jaki tego dnia zdobyli lubinianie.